Dziwnie sie czuję…

16 12 2007

…bo z jednej strony niedziela minęła bezboleśnie ,w przenośni i dosłownie.Choć zapowiadało się źle poratował mnie Bolek,byliśmy na Małego urodzinach,oczywiście fochy tatus małego,a i mamusia pokazywali,ale jakoś zleciało.Zresztą się zerwałem,a Maksiu był taki szczęśliwy,dmuchał,dmuchał…biedaczek,nie mógł celnąć,a to za daleko stał tort.Udało się.Wróciłem…i po powrocie wiadomość:Kaśka nie żyje.Wyskoczył z okna.Jednym życie sie tak układa jak jej rówieśniczce z klasy wszystko miała w życiu mz uroda na czele i bogatymi,wpływowymi rodzicami,a Kasia musiała od dziecka na wszystko sama pracować.Źle mi się zrobił teraz.To dociera,ale nie myślę.Jak Ci ludzie dadza radę.Boże,Pomóż im.Nie ma słów na opisanie tego.To nie tragedia.Umysł nie potrafi tego objąć.A wróciła z Anglii,wyremontowała chorym,spracowanym i biednym rodzicom kuchnie.Nie mogę tego objąć,nie myśle,nie myślę o tym.Koniec.I lepiej bym nie usłyszał osądów rzucanych przez ludzi na kogokolwiek od Nich,bo nie ręczę za siebie.

Do zobaczenia Kasiu.Żegnaj.





Zobaczyłem na przystnku jakąś kalsę…

11 12 2007

…z liceum,wybierającą sie na wycieczkę,i dopadł mnie taki kurwa “ból”,żal,smutek i gniew,na samego siebie.Nie wiem,może to to,że znalazłem tą stronę z ludźmi ze szkoły.Tak mi się nagle wszystko przypomniało i to dokładnie,z detalami.I w przeciwieństwie do innych ja najpiękniejsze lata miałem…i ludzi przede wszystkim w podstawowej szkole. Zobaczyłem ich znów,zdjęciach dzieci,i,kurwa jak mi ich brak.To tacy świetni ludzie,i choć byłem tzw.dzieckiem nauczycielskim,a takich ….no różnie sie traktowało z wiadomych względów,to nigdy nie dano mi tego odczuć.Zresztą to detal.I czy można się pochwalić w czasie spotkania z nimi.No nawet nie pójdę ,bo zajebałaby mnie zgryzota.Są jak na razie Knedlik,dobry kolega,który pomagał mi ze ścisłych przedmiotów swego czasu,teraz jest w Warszawie,pewnie KIMŚ,Eliza,miłość,wszyscy sie w niej kochali,a ja chyba w 5-tej klasie dostałem od niej liścik,że jestem jej sympatią.Oj,to była chwila.Podarłem list,żeby nie był dowodów,ale pamiętam,że Michał Z Marcinem jakoś to poskładali i sie nabijali.Taka dziecinada,ale dla mnie wspomnienie bezcenne,jak każda chwila.Jest jeszcze Sylwia,zupełnie dla mnie szczególna postać i wyjątkowa,którą na zawsze pozostanie,i największa jak dotąd miłość bez wzajemności,ale zawsze była dla mnie dobra…no i miała przeze mnie…też chyba przykrości trochę.Wybacz proszę.Potem Kamil,świetny bębniarz,i w ogóle dobry muzyk ,tak jak Kutri.I tomek,na zdjęciu w górach jakichś ,kurde,nie widziałem go wieki,Nawet Marek ,który był super kumplem ,potem przeniósł sie do Radomia.Andrzej,szycha w stolicy,prawdziwa szycha.Nie wiedziałem co tam napisać o sobie,inni dali jakieś linki,jak tylko kilka dosłownie słów,które wydukałem z siebie.Ale będę tak często.Gdyby każdy z nich wiedział ile dla mnie znaczy….a może wiedzą,zresztą teraz to dorośli ludzie,co ja pieprzę.Boże wyć mi się chce.Łzy same cisną się do oczu…baba…Co ja mogę powiedzieć im,komukolwiek teraz jak napiszą ,no prawdy nie powiem przecież.Będę łgał,że mam dobra pracę w której jestem spełniony,świetna dziewczynę,tylko wyjechała…może do Irlandii na studia?Właśnie taka konfrontacja uświadamia mi jeszcze bardziej,jak nisko upadłem.I widoków kurwa najlepszych nie ma.Mama tez ich widziała,ja tez tam umieszczę,tylko nie chce dać zdjęcia.A i tak jest piękna,załaduję jakieś będzie okej.

Bogu dziękuję,że na ta stronę trafiłem,ze zobaczyłem,a może jakiś kontakt nawiążę delikatny nawet,jeśli zechce ktoś z nich. Tak by było fajnie.Przecież wiedzą o mnie niektórzy,co jest od lat.Ale ludzie się zmieniają…inni nie,na nieszczęście.

Ludzie-Kocham WAS,i życzę Wam,Bóg mi świadkiem jak najlepiej z całego serca.

To nie jest zbyt odpowiedni numer do takiego wpisu,ale nie musi…bo jest piękny,i podobny bardzo do mojego życia





…wróciła Kasia…

5 12 2007

…pania doktor o której wczoraj pisałem,ale…nie wyszło.

To dobry lekarz,neurolog,dobry człowiek przede wszystkim ,który nigdy nie wziął w łapę i niczego “na lewo” w życiu się nie dorobiła.A poznałem ja mając jakieś 17 lat,podczas pierwszego odtrucia młodego jeszcze ,ładnego chłopca z być może nawet niezłą przyszłością.Oświeciła mamę i jeszcze kogo tam trzeba co ze mną sie stało,i co może dalej się stać.Kochana kobieta,której jednak pewne mendy bardzo źle życzą,podkładając w nieładny sposób nogi.Każdy ma chwile słabości,a Tej kobiecie życie,a zwłaszcza tfuuu,szmciarz,jej były dali popalić.Nie …niemam prawa tak pisać o nim …sorry.Ale kawał łajzy z niego był,jest i zostanie.Skromna,i dobra dla każdego.Choćby nie wiem jak była zabiegana,znalazła chwile dla Ciebie,została,pogadała.Taki lekarz “z powołania”A tu taka mała wesz,którą jako młodego wtedy lekarzynę ledwo po studiach lansowała i pomagała,wbija jej kołki w plecy.Co za łachudra.Zresztą …wszyscy wiedzą,co sie dzieje w naszej służbie zdrowia,kto jest od lat”dyrektorem z zawodu”i położył nie jedną placówkę…rany co za burdel.Zadłużyli po uszy szpital,podpisując takie kontrakty,że…no nie…jak bym to z pewnością lepiej zrobił.Człowiek,który m.in.będąc w komisji do orzekania o niepełnosprawności odwalił wielu ludzi,na prawdę chorych,którym grupa sie należała.Mojemu zaś koledze,który za głębokiej jeszcze komuny ,nękany i gnębiony w woju miał próbę samobójczą powiedział”Panie…trzeba było mocniej za cyngiel kałacha pociągnąć,i pod brodę lufę,pod brodę”To tylko jedna histeyjka,a jest ich setki o tym …złym człowieku.Wszyscy o wszystkim wiedzą,ale siedzą cicho.Więc co,ja mam stanąć na barykadzie,”przeskoczyć płot”?

Mamy,tzn.jest plan Grażynki,Kasi i naszej (rany ja operuję imionami,jakby szpicel tu wpadł -doniesie wszycho-bo wiadomo o kogo chodzi)i jeszcze jednej bardzo waznej i znającej kwestie osoby.Ale czy wypali?Byłoby wspaniale,ale mówiąc szczerze,przy takiej niechęci,układzikach i kolesiostwie…wątpię

Tak.W burdelowicach jest niezły rozpiździaj.Młody prezydent z PiSiu ,który (to w sumie detal)w poprzednich wyborach startował jako zagorzały PO-wiec.O…o nim też by można książkę napisać.Typ człowieka,który symbolizuje to przed czym sie broniłem i czego sie brzydzę.Karierowiczostwo za…DOKŁADNIE każda cenę,po trupach,a szacunek dla drugiego człowieka,jego los,problemy…solidarne państwo.Kurwa picerstwo sięgające Rysów.Jak mnie wkurwiają tacy ludzie.I to ma być…to jest przyszłość Polski.No comments.

Ale miało byc o czym,o kim innym.O pani doktor,która wielu uratowała zycie.Dziekuję Kasiu,pani Kasi,pani doktor.Bo poza Toba i Grażynką,no i …Basią nie mam nikogo w tym temacie,kto jeszcze może mi,nam kilku ze starej gwardii pomóc.Boże…a zaczęło sie tak niewinnie,beztrosko …i poleciało.No i został ze zdrowego,młodego chłopca,lubianego przez ludzi…niewinny.

Witaj Kasia raz jeszcze.Trzymam z całej siły kciuki za Ciebie,a za…na tamtych drani,trzymam…co innego.





Wróciła pani Kasia…

4 12 2007

.Pójdę do nie z pięknymi kwiatami,podziękuję jej i powiem….dużo jej powiem.

Witaj znowu więc Kasiu,bo jesteście z Grażynką i Basią jedynymi na świecie osobami u których mogę szukać pomocy…nie tylko ja zresztą,i dzięki której żyje jeszcze w ogóle.

Tyle napisałem się,ale usnąłem na klawiautrze,i sie nie wiedziec czmu ….no gdzięwcięło,to.Cała stronę.DEBIL.

Ale o pani doktor napiszę raz jeszcze ,bo jest chcąc nie c hcąc jedną z najwąniejszych osób w moim zwłaszcza życiu.

No kur..,zły jestem,że wcięło to.Tyle się opisałem,i tak ładnie.Jutro napisze raz jeszcze.co za cymbał ze mnie.





Marek ,Karuzo & rock opera

8 06 2007

Rock opera i Marek

Któregos dnia w radio chyba w 1991 roku usłyszałem,ze rock opera “Jesus christ superstar’ będzie wystawiana po raz ostatniw Teatrze muzycznym w gdyni.Większość z ekipy była juz w trasie,więc tylko zgadalismy się z Karuzem(ś.p)moim wielkim i kochanym przyjacielem i bratem,wzielismy maneli pare i w pociąg najblizszy ze skarzyska.Wpadlismy z samego rana pod teatr i czekamy az kasę otworzą.Nareszcie.8 czy 9-ta godzina,otwieraja kasę i…pan nam mówi-bilety od dawna wysprzedane,ale sa inne ciekawe przedstawienia.No,pewnie tak,ale ja,my przyjechaliśmy tu parę setek kilosów ,żeby Piekara zobaczyć,posłuchać.No i dupa zbita.Koników nie ma(co za miasto)biletów za cholerę nigdzie odkupić,choc ludzi sporo spotkaliśmy i gadaliśmy z nimi w tej sprawie.A to nie stadion,że przez ogrodzenie się wejdzie.Nic z tego.Tak więc wqrw…siedzimy na murku,fajki sobie palimy,i mamy zbierać się do Olsztyna ,bo jak raz zaczynała sie dnia nastepnego Poezja Śpiewana,również doskonała impreza.mieliśmy zwijać się na pociąg,aż tu Karuzeńko,mówi-Blusior,kurwa Marek idzie.Ja na to:i co z tego niech se idzie,jaki Marek.’Piekar ,Marek Piekarczyk”Ale jaja.Podszedł do nas pierwszy,sam i nawijamy.Cześć,sie masz,gadka,szmatka,o TSA i numerze w Spodku na 10-cio leciu,o koncertach jakie będzie z nową kapela grał.Pyta sie czy mamy bilety.A skąd Marek za ch…nie da rady załatwić.No to zaczekajcie z godzinke,dwie,mam próbę i spróbuje cos załatwić.Aleśmy byli podjarani.Z samych Piekarem gadać jak z kumplem,z jednym z naszych guru.To było coś.Tak jak powiedział po próbie przyszedł w umówione miejsce(a to były czasy gdy KAŻDY dosłownie znał Marka,to była gwiazda,i niewiem kto jeszcze prócz Ryśka,Jarego,paru ludzi jeszcze by się nami przejał))i dał nam nie dwie,a trzy wejściówki,cobysmy komus jeszcze dali,jakby był w potrzebie.Podziekowaliśmuy ładnie i mamy sie zwijać,a Marek pyta czy jesteśmy może głodni,macie może ochote coś zjeść ,wypić,bo idzie na obiad,do knajpki tuż przy teatrze.No…to była już …euforia .Co za pytanie stary,czasu mamy pod dostatkiem.W kanjpie zjedliśmy obiedzik,po parę browców ,chyba dwa ja wypiłem,Karuzo z pięć,marek Trzy.gadało się super i facet wiedział,że ma do czynienia ze “swojakami”.Ile on wie o muzyce.Kurwa,w pale się nie mieści.Bolało go,że TSA się posypało,bardzo.Miał żal głównie do Andrzeja,że mu palemka odbiła.Koniec końców jednak zeszli sie znawu-na szczęście.
To był super dzień cały,wieczór.po znakomitym przedstawieniu,poszliśmy jeszcze do Marka za kulisy podziękować za spektakl i za wszystko.Wzięliśmy namiary na najbliższe jego plany -te pewne na sto procent-muzyczne,zostawiając swoje w razie jakby był u scyzoryków kiedyś.I pojechaliśmy do Olsztyna.Ten bnilet dałem panience o ksywce julita z Opola.Potem widzywałem sie z Markiem tu i ówdzie na koncertach,nie tylko jak grał,ale także jak był tam widzem tylko.
Nie mam nagranie z tego przedstawienia,nie wiem czy telewizja je filmowała.Urywki mam na VHS,wrzucę je tu kiedyś jak się naucze tego robić(!).A sam spektakl zrobił gruza i …bez kitu,kładzie na łopatki te które widziałem,a było ich kilka.Marek jest do tego stworzony.Potrafił tak sugestywnie przekazać treśc,że ludzie płakali ,przeżywali to na prawdę.Wiem,bo sam do nich należę.To była taka mała przygoda.A z innymi chłopakami z TSA,zs Stefanem i markiem styknałem się dnia pewnego w Brodnicy,kiedy grali z Blues power.Ale o tym innym razem.
TSA,Marek Piekarczyk to dla mnie absolutnie kultowe niemal postacie,które na mnie i na wielu miały wielki wpływ.na nasza wrażliwość,postrzeganie świeta,stosunek do drógiego człowieka.Czekam,kiedy chłopacy wpadna na koncert do mojej mieściny.

Jeśli ktoś miałby fragmenty choćby tego przedstawienia,proszę dajcie znać.A na razie TSA “Trzy zapałki” oraz dwa urywki z rock opery.Jeden oryginalny,kolejny z Maćkiem Balcarem.

Blogged with Flock





Monica Bellucci

26 05 2007

 

To chciałbym na urodziny.Zamienić parę zdań z Moniką.Nie…no jak jakiś małolat napalony teksty walę.Ale czyż nie jest absolutnie piękna?JEST!A co mi sie w niej również podoba,to fakt,że ani uroda,ani pieniądze i sława we łbie jej nie wywróciły.Kto nie wierzy…jego brocha.A Vincent-jest największym farciarzem pod słońcem.Taaa…jak w bajce szczęściarz,Beauty and the Beast.

A jeśli ktoś chciałby przez przypadek kilka fotek z Moniką obaczyć,to lepszej strony nie znajdzie.


| View Show | Create Your Own

Dwa krótkie filmiki,coby oko choć nacieszyć.Pierwszy to zbitka wywiadów,programów i filmów z Moniką,drugi,podczas święcenia triumfów “Matrix’a”,urywek z programu rozrywkowego-Neo jest nie do wyjęcia.Plus…boski Eros.





3-ci maja…

3 05 2007

…święto wielkie,ja sobie siedzę w swoim bunkrze na górze i pykam w klawisze,popijając resztkę siuwaxu,który teoretycznie miał mi starczyć do 16-go.na dole krzyczy Maxio,oczywiście bum bum,bo chce wsiąść do samochodu.A ja ,gdy słyszę jego płacz,nawet taki zwykły,jak to dziecko gdy nie dostanie lizaka,robi mi sie tak zle,ze opisać to trudno.Mama z babcia poszła na “majowe”do kościoła.Zaraz też pójdę do Bolka,tez popykam w klawisze i może pożyczę na parę dni syropu.Ale chętny to on nie będzie,bo już mi sporo i tak”pożyczył”.Dobija mnie,że jutro juz normalny dzień,potem targ-sobota i wqrwianie sie,że znowu ..kowy utarg,a potem niedziela,i abarot od początku.Jeszcze te cholerne zaległości finansowe.To tu,to tam i wiecznie bez kasy.Jak czegos nie wymyślę,albo nie trafie choćby ze 2-3 tyś.w lotka to mam przesrane.A nie chcę juz rodziców dobijać,bo i tak im sporo życia odebrałem.
No ale dzionek dzis piekny jest.Ja czuję sie fizycznie dobrze,bo 3 setki wypiłem,więc jak sie mozna czuc po takiej ilości.Gdyby nie te zaje..ne kłopoty,przez moja głupote,byłbym szczęśliwym członkiem.A tak jestem tylko członkiem społeczności.Dobra ide do Bolka a potem do Suchego.

Powered by ScribeFire.





Pajac!-e!

24 02 2007

Nie,no qrwa-szkoda słów.On nie podziela zdania ekspertów,co więcej KE,że kary za “Rospude” trafią w końcu do celu,czyli do nas.Jełop,minister środowiska.Myślałem,że rozwalę telewizor jak słyszałem te brednie.Każdy grosz dla tego kraju jest ważny,a nikt sie przecież nie będzie pier…. z nami.Bulicie ,albo po środkach pomocowych potmiem.A tu jest każdy grosik potrzebny,widze to po moim regionie,gdzie mały Edgar chodzi nadęty jak paw,bo postawił peron,na który tygodniowo wchodzi około 20 osób(wg.badań mieszkańców owej miejscowości),a bida aż piszczy.Jak w Kolumbii niemalże-takie kontrasty społeczne,że łeb pęka.Milionerzy i biedota,zaś tzw.klasa średnia albo nie istnieje bądz pozostaje niezauważona .A dlaczego?
Tak czy srak jest kibel w kwestii doliny,autostrady etc.no ale potrzebny jest jakis sukces przecież PiS’uarowi,bo wybudował aż 7 km autostrad w ub.r.A drogi,autostrady,o ile moja zorana pamięć jeszcze mnie nie zawodzi,były jednym z haseł kampanii wyborczej.Na pocieszenie dla was pis’ie nie tylko wy pokazaliście swą niekompetencje i totalna amatorszczyznę.Łże każdy w tej kwestii,od lewa poprzez wszelakich planktonowców do prawa,bez wyjątków.Ale w przypadku panów z obecnej drużyny,to wyrazna niekompetencja.Zresztą nie raz pokazaliście,że kadr to właściwie nie macie w ogóle.Kadr przygotowanych,na poziomie co najmniej krajowych specjalistów.Ot,jeden,drugi aparatczyk potulny wobec szefostwa,wstawiony do jednego czy drugiego resortu.Może sekretarz stanu,może pan od robienia xero,albo kawy,ale swój a stanowisko i biurko z kompem i telefonem komórkowym bez limitu dla wiernych zawsze sie znajdzie.No ale w końcu o czym ja pieprzę?Maiło być tanie państwo-to jest.Przecież nie wydaje na obywateli pieniędzy,wszak trza oszczędzać.
Strasznie odbiegłem od tematu,ale wywiad pana ministra w TV mnie rozbroił.Choćby nie wiem jak być przychylnym temu rządowi,jego założeniom,premierowi osobiście(bo w jego szczerze chęci zmiany na lepsze wierzę i zawsze wierzyłem-idzie jednak o sposób,do czego zresztą niedługo wrócę)to przez takie i tym podobne działania,potrafią odstraszyć od siebie najbardziej przychylne,nawet przyjaznie nastawione postacie.A jak było przed wyborami z prof.Staniszkis?Czy może znowu się mylę-pewnie tak.





“Nie dla mnie przyjażń Polsko-Niemiecka…”

3 02 2007

jak spiewa Maciek Maleńczuk.Zresztą Amerykańska też.To pierwsze co przyszło mi na myśl,gdy po raz kolejny usłyszałem obrażliwe i bardzo brzydkie słowa Niemców pod adresen naszej drużyny szczypiornistów.Zresztą nie tylko do nich te słowa,również do Nas,jako Narodu.Pal licho kibice-przecież tak jest że jedni ,prowadzą swoistą psychologiczną wojne,by pognębić rywala przed ważnym meczem,ale gdy trener,piłkarze ,podjarani działacze mówią,że Polacy powinni jechać już do domu,czerwone buraki itp,to czuje złość,choć jestem bardzo ,bardzo spokojnym człowiekiem.Numery typu kilkadziesiąt tysięcy biletów dla nich na finał(z biletami dla nas w ogóle były niezłe jaja) a dla nas kilkanaście,to jakieś jaja są.I sram na polityczną poprawność,która jest przyczyna wszelkich nieszczęść i naszej miernej mimo wszystko w świecie opinii.Też trzebaby im dać BOBU,żeby się tak dobrze i pewnie nie czuli.Oczywiście to wszystko traktować trzeba trochę z przymróżeniem oka,ale tego typu sytuacje ,no niestety powodują,że My też nie bardzo zaczynamy przepadać za Niemcami.A miałem okazję spędzić tam trochę czasu,i wiem że jest mnóstwo swietnych i przychylnym nam Niemców.Ludzi którzy słysząc wszelkiego rodzaju złośliwości8 i docinki pod naszym adresem,czują wstyd i zarzenowanie a nie jednokrotnie potrafią wywalić takiemu jegomościowi taka wiązankę,że delikfent wymięka i schodzi do parteru.I to mnie cieszy.Należy nauczyc się ignorowac oznaki uprzedzeń do nas i pokazać klas,bo dla wyznawców rydzjanizmu ,to woda na młynMam tylko nadzieję,że chłopaki podczas finału zdrowo SKOPIĄ IM DUPSKO!

Za to Ulrik Wilbek trener Duńczyków pokazał klase i po tym na prawdę niesamowitym meczu ,kiedy nerwy jeszcze przecież nie opadły ,powiedział,że Polacy grali doskonale,lepiej wytrzymali wojnę nerwów,i po prostu byli lepsi.





GTalKIT

3 02 2007

GTalkPhone niestety nie ma absolutnie nic wspólnego z firmą Google.Jest to wtyczka do GTalka,ale niewiadomo jakiej jakości.Okazało się,że firma chcąc zdobyć rynek dla swojego produktu poszła drogą starą jak świat-zrobiła plagiat.A co na to Google?Jak gtalkphone stanie się popularniejszy,na pewno właściciel”właściwego”GTalk’a da głos.Podobieństwo uderzające.Zresztą o jakim podobieństwie mowa.To zerrznięte na bezczelnego z komunikatora google’owego.Mają qwilel tupet.Poza tym,jak bardziej dokładnie się przyjżeć tej ofercie,powiedzenie widniejące na stronie Falsa “talk is cheap”-blednie.$0.34 to jak dla przeciętnego szaraka zdeka sporawo.

Tak więc zagadka wyjaśniona,mój błąd poprawiony.Cwaniaki puścili na rynek kopię GTalk’a,a ilu się natnie?Hm,znam już jednego.A zresztą-Google nie zbiednieje,jak ktoś na ich garbie trochę pojedzie.