…co mogę napisać…
Dwa słowa:Piękne.Dziękuję.
Mój Nieznajomy
“Witaj Znajomy Nieznajomy
Witaj cieniu z przeszłości
Jak mam Ci podziękować
za to,
że wciąż jesteś
za to,
że zapalasz gwiazdy,gdy gasną
i każesz im żyć jeszcze przez chwilę
pochylam przed Tobą głowę,posyłam ciepłe myśli
to Twych zimnych skroni
nie znam Cię
z deszczu wyłania się Twoja twarz
obca,a jednak znajoma
Nie potrafię przypomnieć sobie
jak wyglądasz
proszę nie płacz
i nie patrz na mnie
ja tylko jestem samotna…
przepraszam….”
Gdy rano za łykiem herbaty,dym z papierosa powoli,przyjemnie płynie.Czytam te słowa,myśli mam zmącone,bo dobro dotknęło mnie ziezasłużenie. Wchodzi ciepła fala,którą przeklinam,której nienawidzę,a której odtrącić nie potrafię,nie chce,nie umiem.Spokój ten chwilowy,pozorny,kłamliwy,choć tak krótki,wyklęty przeze mnie tłumaczy mi Twe słowa jeszcze bardziej,jeszcze jaśniej.I za tą chwilę radości od Ciebie,tego ciepła bezinteresownego kochania dziękuję Aniołom,co dzień stojących tuż przy mnie.Mam rację,nie mam racji,dobry jest świat,ludzie są okrutni…pytań tysiące w trych chwilach spokoju się kłębi wokół wypalonej duszy.
I znów kolejny łyk,a za nim dym z papierosa coraz wolniej i wolniej i wolniej płynie.I wkoło to pytanie to samo,jak co dzień.Co dzień to pytanie i ta sama odpowiedź.
Ja ja znam,Ty ją znasz…
Dziękuję.

























