…mam coraz mniej siły i chęci.To nie da rady.Wpierdoliłem sie na dobre.Niech chuj strzeli dzień,kiedy siegnałem po to ścierwo.Przeklinam go po raz kolejny.Nachodzą mnie lepsze chwile,w których wydaje mi się,ze jeszcze bedzie dobrze,ale…no właśnie ,tylko mi sie wydaje.Wszystkich oszukałem.Rodzinę,znajomych,siebie i Boga.Nic nie będzie dobrze.Za pare dni skończę 35 lat.Nie pracuje,nie szukam pracy,jestem narkomanem.Kurwa,a zapowiadałem sie na zdolnego,dobrego chłopaka.Dałem dupy jak ostatnia dziwka.Planowałem sobie to i tamto,spisywałem na kartce co mam robić następnego dnia…i chuj.Na chęciach sie kończyło.Zaczyna sie sezon,to siąde na gary i zacznę ggrzać na maxa.Rzygam metadonem.To jeszcze gorsze.Ile mozna tego w siebie wlewac.Już nie daję rady.Jak nie wypije to w ogóle nie ma o czym gadać,jestem do niczego.Jak wypije za mało-to samo.Jak pierdolne porządnie,to nie mam na nic ochoty,ale chociaz fizycznie sie dobrze czuje.Tak mi przykro,że zabiłem rodziców,takich staruszków,to nie ma na świecie drugich .Kłamstwa,kłamstwa,które sa dla nich jeszcze nadziueją.Ale to kłamstwa.Bo ja na prawdę nie mam siły.
Chciałem pisac o czymś przyjemny,m,ciekawym,ale moje zycie nie jest ciekawe.
Tym razem kończę to pisanie na dobre.
Na sam koniec tylko dwa zdania jeszcze.
Pamiętaj,że nie ma większego gówna nad ćpanie.Jeśli Twoi idole ćpają-to pies im morde lizał.Smacznego.Nie idź ta droga,bo nie staniesz sie takim jak oni.Co najwyżej będziesz miał czarne zęby,zjebane zdrowie,zrozpaczona rodzinę,poczucie wstydu,i obrzydzenie do siebie samego.Jak kolesie ćpaja-to chuj im w oko.Niech cpają.A Ty spierdalaj jak najdalej.To picerstwo od samego poczatku,ażpo kres.
Przepraszam i dziekuję za odwiedziny.
Życzę wszystkim szczęśliwych dni w życiu,siły,wiary w siebie,optymizmu,i poszukiwania swojej drogi.Życzę znalezienia swojej drogi i swego miejsca w tym pieknym,cudownym zyciu,które tak łatwo spierdolić w jednej chwili.
Wiem jedno.Szczęśliwym będzie ten,który pozwoli na miłość innej osoby,odrzuci swoje ambicje,podzieli sie samym soba.Szczęśliwym będzie ten,który pozwoli Bogu na jego bliskość,na jego dotyk,na jego miłość.Szczęśliwym będzie ten,który czyniąc dobo,niczego w zamian nie będzie oczekiwał.Niczego w zamian.























